798 903 902
ciechanow.piotr@diecezjaplocka.pl

Kancelaria parafialna: wtorek – piątek g.17.00 -17.40; sobota g. 7.40 – 9.00

Aktualności

Słowo na niedzielę 13 września 2026 roku – XXIV Niedziela Zwykła

Słowo na niedzielę 13 września 2026 roku – XXIV Niedziela Zwykła

(Syr 27, 30 – 28, 7; Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12; Rz 14, 7-9; Mt 18, 21-35)

Bóg jest miłosierny, przebacza człowiekowi, ale oczekuje, że człowiek będzie czynił to samo wobec swego  bliźniego. Jeśli my nie przebaczymy drugiemu, Bóg nie przebaczy nam naszych win. „Odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom” mówimy Bogu, gdy odmawiamy „Modlitwę Pańską- Ojcze nasz”. Jak wygląda moje przebaczanie?

Rozdziały dwudziesty siódmy i dwudziesty ósmy Księgi Mądrości Syracha zamieszczają wskazówki tego mędrca odnoszące się do postawy wobec zła i dobra. Czytany w dzisiejszą niedzielę fragment z tej Księgi zawiera wskazówki dotyczące zaniechania nienawiści, gniewu, zemsty oraz przebaczania uraz. Według Syracha człowiek sam jest grzeszny i z tego powodu ustawicznie musi liczyć na miłosierdzie Boże. Tylko więc grzesznik może kierować się nienawiścią i szukać zemsty. Jednak każdy, kto chce odpuszczenia własnych win (grzechów), musi najpierw odpuścić winę bliźniemu. Jest to warunek konieczny, bez którego nie można uzyskać przebaczenia własnych win, choćby ktoś zabiegał o to na drodze modlitwy pokutnej. Dzieje się tak dlatego, że każdy człowiek jest „ciałem” lub „cielesny” – tzn. jest słaby i grzeszny, czyli daleki od doskonałości, podlega słabościom, musi umierać. Każdy człowiek potrzebuje więc „uzdrowienia”, czyli wspomożenia swoich słabości miłosierdziem Bożym. Według ówczesnego sposobu myślenia i panujących poglądów – choroba była następstwem grzechu, stąd uzdrowienie było równoznaczne z odpuszczeniem grzechów. Kto trwa w nienawiści z powodu krzywdy wyrządzonej mu przez drugiego słabego człowieka, nie przyznaje się  do własnej słabości, nie ma więc prawa prosić Boga o własne uzdrowienie, a nikt inny wyręczyć go w tym nie może. W końcowym apelu o wyzbycie się nienawiści odwołuje się Syrach do dwóch argumentów: najpierw mówi o nieuniknionej śmierci, która jest chwilą rozrachunku z Bogiem, a następnie przypomina zasady Przymierza z Bogiem.

         Psalm 103 jest hymnem dziękczynnym, zachęcającym do uwielbienia Boga za dobrodziejstwa otrzymane przez psalmistę, jak i mieszkańców nieba wraz z całym stworzeniem.  Składa się z trzech podstawowych części: jest rozmową z własną duszą, ogólnym hymnem wszystkich wiernych i wezwaniem do dzieł Bożych, aby wychwalały Boga za Jego miłość. Część I była śpiewana przez solistę w imieniu zebranych, a część II i III przez cały chór w imieniu wszystkich obecnych w świątyni. Bóg jest święty i jest absolutnym władcą.  Do tych wystarczających racji, by uwielbiać Boga, psalmista dodaje jeszcze dzieło stworzenia i zbawienia człowieka. Psalmista zwraca uwagę swojej duszy  na wszystkie dobrodziejstwa, otrzymane od Boga, chcąc ją w ten sposób skłonić do dziękczynienia. „Błogosławić” w znaczeniu „uwielbiać” jest słowem chętnie używanym przez psalmistę. Chce on być wiernym  Bogu, okazując tym samym wdzięczność za Jego dobrodziejstwa. Największym dobrodziejstwem, jakie otrzymujemy  od Boga, jest stałe odpuszczanie grzechów i  ratowanie  naszego życia doczesnego i wiecznego. Doświadczenie miłosierdzia Bożego, objawionego psalmiście w łasce przebaczenia grzechów i uzdrowienia, skłania go do spontanicznego dziękczynienia. Człowiek pomimo swej śmiertelnej natury i kruchości jest pociągany przez Stwórcę drogą przymierza ku wiecznemu zjednoczeniu z Nim. Chociaż jest świadom swej grzeszności, stale doświadcza łaski Pana. Bóg objawia swoje miłosierdzie przez opiekę nad słabymi. Jest cierpliwy, pełen miłości, litości i łaskawości. Bóg nie żywi gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie, jeśli człowiek stara się zachować przymierze, wypełniać wiernie nakazy, czyli jest według psalmisty – bogobojny.

Święty Paweł w czternastym rozdziale Listu do Rzymian zamieszcza szczegółowe zalecenia dotyczące  życia chrześcijańskiego.  We wspólnocie wierzących powstały spory związane ze spożywaniem pokarmów i obchodami dni świątecznych. Niektórzy chrześcijanie nie potrafili jeszcze wyciągnąć wszystkich konsekwencji z przyjętej wiary w Jezusa Chrystusa. Byli przekonani, że obowiązują ich jeszcze przepisy Prawa Starego Testamentu  dotyczące czystości spożywanych pokarmów. Chodziło szczególnie o unikanie mięsa tzw. zwierząt nieczystych (katalog tych zwierząt został zapisany w Księdze Kapłańskiej 11,1-23). Inny problem dotyczył nabywania mięsa z niepewnych źródeł, czyli takiego, które mogło być wcześniej ofiarowane w jakiejś pogańskiej świątyni. Paweł poleca, aby każdy postępował zgodnie z własnymi przekonaniami. Żąda również, by różnice w poglądach na temat przestrzegania pewnych przepisów nie stanowiły powodu do sporów, wzajemnych osądów, czy potępień. Wskazuje, że ponad wszystkim musi być miłość, która wynika z przynależności wszystkich do Pana Jezusa. Przynależność ta sprawia, że całe życie człowieka jest własnością Boga i każdy akt życiowy- czy to zgodny z przepisami starotestamentowymi, czy nie- jest uwielbieniem Boga. Wszystko więc, co czyni człowiek, ma swoje odniesienie do Boga i jedynie On dokonuje słusznego osądu ludzkich postaw. Każdy człowiek jest też ostatecznie odpowiedzialny przed Bogiem, którego nie można oszukać, bo On zna tajniki ludzkiego serca. Zmartwychwstały Chrystus jest Panem wszystkich, a sąd należy do Boga i przez Niego każdy człowiek będzie sądzony. Pokrywa się to z czytanym dzisiaj fragmentem ze Starego Testamentu.

Jezus w dalszym ciągu kształtuje  postawy społeczne uczniów. Nauczył ich sposobu postępowania w sytuacji, kiedy brat zawini przeciw bratu  mówiąc: „Idź, zwróć mu uwagę sam na sam”. Idź z miłością, bądź gotowy do przebaczenia bratu. W dzisiejszej  Ewangelii powraca temat o darowaniu win i przebaczaniu bliźniemu. Nauczyciele Pisma głosili, że  trzykrotne przebaczenie win bliźniemu jest już niezwykłą wspaniałomyślnością. W mniemaniu zaś św. Piotra liczba siedem oznaczała bardzo wielką wyrozumiałość.  Jezus mówi jednak: przebaczaj siedemdziesiąt siedem razy lub w innym tłumaczeniu siedemdziesiąt razy  po siedem, czyli 490 razy,  to znaczy: NIGDY NIE CHOWAJ URAZY!!!  W jednym i drugim wypadku nie o liczby chodzi, ale o to, aby przebaczać bliźniemu „bez końca, stale i zawsze”. Jezus używając określenia 77 razy nawiązuje do Starego Testamentu, do sytuacji po grzechu pierworodnym, kiedy ludzie zapałali nienawiścią i pragnieniem zemsty. Występujący w Księdze Rodzaju Lamek postanawia zemścić się aż 77 razy. Światu zemsty i nienawiści, stworzonemu przez grzesznego człowieka, Jezus przeciwstawił nowy świat siedemdziesięciosiedmiokrotnego, czyli bezgranicznego przebaczenia. Chrystus zobrazował nowe przykazanie przypowieścią o nielitościwym dłużniku. Sługa był winien królowi nieprawdopodobną sumę pieniędzy (talentów). Talent był jednostką monetarną i ważył około 34,272 kg złota lub srebra. Skoro sługa był winien królowi 10 tysięcy talentów, to w przeliczeniu na wagę, daje co najmniej 340 ton złota lub srebra. Ta ogromna suma została przez Chrystusa celowo wyolbrzymiona, by pokazać wielkość miłosierdzia Bożego. Sługa ten był więc niewypłacalny. Niewypłacalnych dłużników sprzedawano w niewolę, w której pracowali tak długo, aż zarobili na spłacenie długu. Prośby i błagania sługi sprawiły, że Pan jego ulitował się nad nim, darował dług i uwolnił go. Oddłużony sługa okazał się jednak bezlitosny wobec swojego dłużnika. Domaga się natychmiastowej spłaty niewielkiego długu w porównaniu z wielkością długu  darowanego jemu. Postępowanie zwolnionego z  długu sługi stanowi ostry kontrast do zachowania króla. Postępowanie współsługi jest natomiast identyczne jak zachowanie się dłużnika przed królem. Ukazując ten kontrast Jezus użył sumy 100 denarów, jaką był ten współsługą winien. 100 denarów równało się 100 dniówkom pracy niewykwalifikowanego robotnika. Król oburzony bezlitosnym postępowaniem swego dłużnika cofa darowiznę i każe zastosować wobec niego te same rygory, które on zastosował wobec swojego towarzysza. Został więc ukarany przez króla nie za niesprawiedliwość, gdyż pieniądze mu się należały, lecz za brak miłosierdzia, którego sam tak hojnie doświadczył. Winy człowieka wobec Boga mogą zostać zgładzone tylko dzięki litości i miłosierdziu Boga , a dokonane przez ofiarę Chrystusa na krzyżu. My sami  w żaden sposób nie jesteśmy w stanie spłacić zaciągniętego przez grzech długu. Bóg przebacza wszystkie grzechy człowiekowi pod warunkiem, że człowiek przebaczy winy, jakie bliźni popełnili wobec niego. Przebaczenie jest aktem woli, który usuwa niechęć i potrzebę wymierzenia kary. Przebaczenie jest cenne, ważne i doniosłe. Powinno być wyrażone słownie i szczegółowo. Przebaczenie nie jest warunkowe, ale bezwarunkowe jak miłość Boga. Przebaczenie nie jest niemożliwe, jest możliwe w mocy Ducha Świętego.