798 903 902
ciechanow.piotr@diecezjaplocka.pl

Kancelaria parafialna: wtorek – piątek g.17.00 -17.40; sobota g. 7.40 – 9.00

Aktualności

Słowo na niedzielę 17 sierpnia 2025 roku-XX Niedziela Zwykła

(Jr 38, 4-6. 8-10;    Ps 40 (39), 2-3. 4. 18;    Hbr 12, 1-4;     Łk 12, 49-53)

Bóg czuwa nad Jeremiaszem. Panie, mój Boże, pośpiesz mi z pomocą. Wytrwanie w wierze. Ewangelia powodem rozłamu.

Nawet ponownie uwięziony, Jeremiasz nie zaprzestał swej działalności mimo narastającej niechęci i wrogości przeciwko niemu. Realnie oceniając rzeczywistość, widział bezsensowność oporu przed Babilończykami. Skoro zaś ludzie odpowiedzialni za losy miasta i kraju oficjalnie nie chcę zaniechać oporu, mieszkańcy Jerozolimy dla ocalenia własnego życia powinni poddać się Babilończykom indywidualnie. Przesłanie Jeremiasza jest dokładnie takie samo, jak przekazane ludowi na początku oblężenia. Słowo Jeremiasza nigdy nie zostały zmienione: los Jerozolimy jest przesądzony. Król Sedecjasz wyraża krytycyzm wobec samego siebie! Prawdziwa władza leży w rękach dostojników państwowych. Nie o dobro sprawy ojczystej chodziło urzędnikom przede wszystkim, lecz o usunięcie Jeremiasza za wszelką cenę; nie podobało im się przecież, że król złagodził mu  więzienie, do którego oni go wtrącili. Ich głównym celem było doprowadzenie do rozlewu krwi do śmierci  Jeremiasza. Król Sedecjasz pokazuje  słabość swojego charakteru, gdy stwierdza, że „ w  waszej mocy”, dosłownie w waszych rękach jest przyszłość Jerozolimy. Dostojnicy porwali więc Jeremiasza i wrzucili go do cysterny, w której nie było wody, lecz błoto. Jeremiasz grzązł więc w tym błocie. Jednak dworzanin Ebedmelek (Kuszyta; Etiopczyk), którego imię oznacza sługa króla wstawia się za Jeremiaszem do króla. Mówi, że prorokowi grozi niechybna śmierć głodowa, gdyż nikt by mu tam  nie podał nawet ograniczonej w warunkach oblężenia porcji chleba. Otrzymuje od króla polecenie, by zabrał sobie do pomocy, do swojej dyspozycji trzydziestu ludzi ( inne tłumaczenie ma trzech) i wyciągnął Jeremiasza z cysterny. Liczny oddział  pomocników był potrzebny ze względu na niespokojne czasy i wielką liczbę wrogów Jeremiasza, i to wśród możnych, choć z drugiej strony chodziło i o to, by wydobyć Proroka ze studni w sposób nie budzący rozgłosu, po kryjomu i bez zwracania uwagi.  Psalm jest złożony z dwóch utworów: hymnu i lamentacji. Autor opowiada historię wyratowania go od dna zagłady, brudu i błota. Prawdopodobnie autor był chory i spodziewał się śmierci, ale Bóg wyratował go, aby stąpał po twardym gruncie. „Opoka” jest symbolem pomocy Bożej, konsekwencją jest stwierdzenie: me kroki umocnił. Owocem działania Bożego jest nowa pieśń, jako hymn dziękczynny za ocalenie. Treść jego podaje psalmista w następnych wierszach. Działanie Boże, które miało na celu wyratowanie psalmisty od śmierci, miało tak doniosłe znaczenie dla wszystkich wiernych, że autor był w stanie pobudzić wielu do „bogobojności”- zaufania Bogu. Łączy się z tym wiara praktyczna, czyli poddanie się woli Bożej, wyrażonej w nakazach moralnych. Pierwotna pieśń dziękczynna za ocalenie została uzupełniona lamentacją, prośbą o dalszy ratunek. To pozwala zagrożonej wspólnocie łączyć dziękczynienie z nadzieją zbawienia. Oceniając swoje życie w świetle słowa Bożego, można pokonać smutek płynący z grzechu i odzyskać równowagę. Spełnienie woli Bożej przynosi wewnętrzną radość, która znajduje swój wyraz w publicznym świadectwie i dziękczynieniu. Na zakończenie autor prosi, by radość panowała tam, gdzie powinna panować, a więc u Ludu Bożego. Okrzyk  „wielki jest Pan” pozwala przypuszczać, że Bóg nie pozwoli wrogom panować nad sprawiedliwymi. Psalm nie mówi o tym, jaki był wynik modlitwy autora; w tekście mamy tylko wypowiedź pełną nadziei na otrzymanie pomocy. Ostatnie słowa „Nie zwlekaj” są okrzykiem cierpiącego, ufającego w pełni Bogu, któremu autor wierzy. Znajduje się bowiem pomiędzy obozem niewierzących (apostatów) i ludzi wiernych Bogu. Zależy więc od Pana, czy zechce udzielić pomocy wiernemu słudze, czy też pozostawi go na pastwę losu.

Zbawczy plan zapowiedziany w czasach Starego Testamentu Bóg realizuje wobec nas przez Chrystusa, dzięki któremu mamy pewność wejścia do nieba. Wymaga to jednak od nas wielkiej wiary i wytrwałości w cierpieniach, na wzór  sportowców ruszających do walki. Świadkami zmagań obecnego pokolenia są ci, którzy ukończyli już własny bieg i dowiedli wiary. Autor stawia za wzór w duchowych zmaganiach samego Chrystusa, który tę drogę już przebył i jako zwycięzca zasiada w chwale Ojca. On jest początkiem (dosłownie wodzem) naszej wiary. On też ją wiedzie ku doskonałości i ukoronuje wieńcem chwały. Życie chrześcijańskie jest walką, jest biegiem do mety w zawodach.

Jezus kończy przygotowywanie uczniów do służby misyjnej. Uświadomił im różne sytuacje, jakie mogą ich spotkać. Spotkają ludzi, którzy im uwierzą, spotkają też przeciwników w synagogach i wśród krewnych. Staną się uczestnikami walki duchowej, która podzieli krewnych na uczniów Jezusa i Jego przeciwników.  Uczniowie mają stać się sługami, bo wiele otrzymali. Mają też okazywać dojrzałość w świecie konfliktów wynikających z poznania Jezusa i uwierzenia w Niego przez jednego członka jakiejś rodziny, a odrzuceniem Go przez jego krewnych i przyjaciół. Jezus, chcąc zilustrować to, co przyniósł światu, posługuje się obrazem ognia. Nie jest to ogień, który oznacza gniew Boga i karę, ale jest to ogień Bożej miłości.  Ogień spełnia rolę oczyszczającą i pozwala na odróżnienie podróbki od oryginalnego towaru. Ogniem rozpalonym przez Jezusa jest Jego nauczanie, odsłaniające pierwotne objawienie Boga, które przesłoniła tradycja judaistyczna. Nauczanie Jezusa różni się tak radykalnie od nauczania tego świata, że podział w społeczeństwie jest z jego powodu nieunikniony. Chrztem, który Jezus ma przyjąć, jest posłuszeństwo woli Ojca wzywającego Go do siebie drogą poprzez Jerozolimę. Chrzest Jezusa odnosi się tu do męki na krzyżu dla odkupienia ludzi. Wypowiedź Jezusa wyraża Jego wielkie pragnienie, aby jak najszybciej dokonało się zbawienie świata. Pokojem Jezusa jest pokój z Bogiem dla każdego, kto uwierzy. Pokój Jezusa nie polega na tolerancji wobec zła, ale na miłowaniu grzeszników szukających przebaczenia. Podział między ludźmi powoduje jednak, że nie ma pokoju społecznego, bo zbawienie przez wiarę przyjmują tylko pojedynczy ludzie, a nie równocześnie całe rodziny i społeczności. Miłowanie Jezusa nie wyklucza miłości wobec bliskich, jednak uczniowie nie mają poddawać się presji, gdyby ktoś z rodziny chciał odciągnąć ich od Jezusa Chrystusa. Mówiąc o przyszłych podziałach wśród krewnych, Jezus nie zwolnił swoich uczniów z wypełnienia przykazania mówiącego o miłości wobec rodziców, ale uprzedził ich o konsekwencji głoszenia ewangelii. Kto nie uczyni Jezusa pierwszą i najważniejszą osobą swojego życia, nie może być Jego uczniem.