798 903 902
ciechanow.piotr@diecezjaplocka.pl

Kancelaria parafialna: wtorek – piątek g.17.00 -17.40; sobota g. 7.40 – 9.00

Aktualności

Słowo na niedzielę 21 grudnia 2025 roku- IV Niedziela Adwentu

Słowo na niedzielę 21 grudnia 2025 roku- IV Niedziela Adwentu

(Iz 7,10-14;    Ps 24(23),1b-2.3-4b.5-6;    Rz 1,1-7;    Mt 1,18-24)

Bóg zapowiada przez prorok Izajasza, że Panna pocznie i porodzi Syna. Bóg jest Królem całej ziemi.Chrystus jest potomkiem Dawida i Synem Bożym. Jezus urodzi się z Maryi zaślubionej Józefowi, potomkowi Dawida jako Emmanuel- Bóg z nami.

 

            Na rozkaz Boga Izajasz udaje się po raz drugi na spotkanie z królem Achazem. Aby uwiarygodnić swoje słowa i zachęcić króla do ufności w potęgę Boga, prawdziwego obrońcy Jerozolimy, prorok proponuje mu cudowny znak od Boga, podobny do jednego z nadzwyczajnych wydarzeń, które miały miejsce podczas uwolnienia Izraela z niewoli egipskiej. Achaz nie ma jednak wystarczającej wiary, by zaufać Bogu.  Prorok Izajasz pragnie namówić króla do wiary i ułatwić mu podjęcie decyzji, proponuje mu wybranie dowolnego znaku. Propozycja wyboru dowolnego znaku podkreśla wszechmoc Boga i gwarantuje prawdziwość Jego zapewnień. Izajasz posłużył się słowami : „Proś twego Boga”, by przypomnieć Achazowi, że sprawuje władzę w imieniu Boga w państwie teokratycznym. Achaz postanawia jednak szukać pomocy przeciwko swoim wrogom w sojuszu z Asyrią, dlatego odrzuca propozycję Izajasza. Nie wierzy w moc Boga, a zarazem boi się, że wobec oczywistego znaku będzie musiał zmienić własne plany. Obłudnie tłumaczy się więc szacunkiem do Boga i nie prosi o znak. Prorok Izajasz przejrzał obłudę króla, a  w słowach jego wyczuwa się oburzenie. Skoro  król odrzuca zaufanie i poddanie się Bogu, On odbiera Achazowi możliwość wyboru znaku. Uroczysty wstęp i podkreślenie Proroka, że zwraca się do króla jako do reprezentanta całej dynastii Dawidowej, wskazuje na to, że dokonać się ma coś wielkiego. Najpierw wyrzuca królowi i możnym, że są „przykrymi dla ludzi”. Achaz obciążył lud przymusowymi świadczeniami i dodatkowymi podatkami na rzecz dworu. Izajasz też ma na myśli utrudnienia ludowi  sprawowania kultu w świątyni za czasów króla Achaza. Niezależnie od postawy króla i odrzuceniu przez niego woli Bożej, znak zostaje zapowiedziany. Będą to narodziny dziecka, nazywanego symbolicznym imieniem Emmanuel (Bóg z nami), którego matka będzie panną.  Matkę Emmanuela określa słowem alma, które oznacza „ dziewczynę niezamężną”, lecz już zdolną do zamążpójścia lub mężatkę nie będącą jeszcze matką. Podobnie jak w czasach patriarchów Bóg cudownie sprawiał macierzyństwo niepłodnych kobiet, tak i teraz wystąpi jako dawca życia. Znak zapowiadany przez proroka dotyczy przeszłości, ale kiedy się spełni, rzuci światło na obecne wydarzenia i potwierdzi prawdziwość Bożych obietnic. Proroctwo o narodzinach Emmanuela wypełniło się wraz z przyjściem na świat Jezusa Chrystusa, który będąc odwiecznym Słowem Boga, począł się w łonie Maryi Dziewicy za sprawą Ducha Świętego i w ten sposób Bóg stał się obecny pośród ludzi.

            Psalm 24 składa się z trzech części: wersety 1-2; 3-6; 7-10. Psalm ten śpiewano w czasie przeniesienia Arki Przymierza do wzniesionego przez Dawida nowego Przybytku na Syjonie, albo też w czasie jej powrotu z pola walki, gdzie było ona dla Izraelitów  rękojmią pomocy Boga. Autor psalmu pokazuje łączność pomiędzy ideą stworzenia a świątynią. Ta idea stworzenia i panowania  (królowania) Bożego nad światem jest w Izraelu bardzo dawna. W tym psalmie jest ona trochę inaczej przedstawiona. Zgodnie z ówczesnymi pojęciami Izraelici wyobrażali sobie ziemię jako płaski krąg leżący na wodach morskich, otoczony zewsząd wodami, a podtrzymywany wszechmocą Bożą. Następnie psalmista stawia pytanie: Kto może wstąpić na górę Pana i  stanąć w Jego świątyni? W odpowiedzi słyszymy, że czyste serce i nieskalane ręce są obrazem wewnętrznej i zewnętrznej nieskazitelności. Tylko człowiek wolny od złych czynów i myśli jest godny zjawić się przed Bogiem, Panem świata. Fałsz i krzywoprzysięstwo są wymieniane jako przykłady grzesznego postępowania.  Ogólnie można powiedzieć, że psalm 24 jest hymnem ku czci Zwycięskiego Stwórcy. Król Chwały to Pan objawiający się wszędzie: na ziemi, którą stworzył, między niebem a ziemią- na świętej górze, gdzie znajduje się Jego mieszkanie pośród ludzi i w niebie- jako Bóg Najwyższy. Miejscem zetknięcia się tych dwóch światów jest świątynia. Do niej wstępuje człowiek, aby spotkać się tam z Bogiem.  Warunkiem otrzymania od Boga błogosławieństwa jest  doskonałość moralna człowieka i jego czyste serce. Świątynia Jerozolimska jest zapowiedzią wiecznej świątyni w niebie. Warunkiem wejścia do tamtej świątyni jest konsekwentne poszukiwanie Boga, wiara w Niego, zaufanie Jego Słowu i czystość serca.

            Starożytne listy rozpoczynały się zawsze krótką formułą pozwalającą  nadawcy nawiązać  kontakt z odbiorcą. W Liście do Rzymian formuła ta jest wyjątkowo obszerna. Wynika z tego, że Paweł nie zna osobiście tej wspólnoty. Po swoim imieniu Apostoł umieszcza tytuły, które określają jego funkcje i wybraństwo. Jest on sługą Jezusa Chrystusa. Nawiązuje w ten sposób do wielkich sług Bożych Starego Testamentu, zwłaszcza Sługi Jahwe z pieśni proroka Izajasza. Być sługą Chrystusa oznacza przynależność do Niego i życie z Nim oraz przestrzeganie Jego przykazań. Paweł jest wezwany do misji apostolskiej, którą to otrzymał od samego Chrystusa. Przedstawiając siebie Paweł pisze o swoim posłannictwie głoszenia Ewangelii Bożej, która nie jest czymś nieoczekiwanym w dziejach świata, ale była przygotowywana przez długie dzieje Starego Testamentu.  Dobra nowina  to osoba Jezusa Chrystusa, który przyszedł na świat w ludzkim ciele jako potomek z rodu Dawida  oraz przez działanie Ducha Świętego – jako Syn Boży- przez zmartwychwstanie. Działanie Chrystusa odznacza się potęgą, która oznacza, że Bóg Ojciec daje Mu własną, Bożą moc. Zmartwychwstanie jest aktem, dzięki któremu Bóg, ukazuje swą potęgę wobec Jezusa, przyobleka Go w tę samą potęgę. W ten sposób Jezus objawia się w pełni jako Syn Boży- namaszczony, królujący, rozciągający swą władzę nad narodami. Dzięki pośrednictwu Zmartwychwstałego Paweł otrzymuje – jako akt Bożej dobroci- funkcję apostolską. Terenem pracy apostoła Pawła staną się narody pogańskie.  Mają oni uwierzyć Ewangelii, by dzięki temu przez nich Chrystus był uwielbiony. Adresatami listu są Rzymianie- chrześcijanie  wywodzący się z judaizmu i pogaństwa. Paweł stosuje wobec nich określenia: „umiłowani przez Boga” i „święci wybrańcy”. Pierwsze określenie ma pokazać wybór, jakiego Bóg dokonał wobec nich, drugie obejmuje świętość i wybraństwo. Świętość Paweł rozumie jako przynależenie do Boga i uznanie przez Niego za swoją własność, zwłaszcza od momentu wezwania. Wybraństwo (dosłownie: wezwanie) zawiera myśl o pełnym miłości wezwaniu przez Chrystusa i Boga Ojca, które jest jednocześnie wyborem do uczestnictwa w społeczności wezwanych, do Kościoła. Chrześcijanie stanowią społeczność wezwanych( wybranych), umiłowanych, świętych.  Paweł kończy swoje pozdrowienia formułą błogosławieństwa.  Pisze w nim o łasce i pokoju, czyli o dobroci i miłosierdziu Bożym oraz o dobru, jakiego Bóg udziela temu,  z kim zawarł przymierze. Pokój jest więc pełnią darów, których dobroć Boża udziela człowiekowi. Dary te pochodzą od Boga Ojca i od Chrystusa. Według św. Pawła Chrystus jest pośrednikiem, w którym objawia się dar udzielony przez Ojca.  Paweł życząc Rzymianom łaski i pokoju nawiązuje do myśli błogosławieństwa, jakiego mieli w Starym Testamencie udzielać synowie Aarona  Izraelitom, a zapisanej  w Księdze Liczb.

            Ewangelista Mateusz wyjaśnia tajemnicę dziewiczego macierzyństwa Maryi. Zdanie: „Maryja poślubiła Józefa” może oznaczać narzeczeństwo, ale także i  zaślubiny. Dalszy kontekst Ewangelii wskazuje raczej na narzeczeństwo. Zaręczyny były traktowane jako małżeństwo, ale w tym okresie (jednego roku) narzeczona pozostawała w domu swego ojca. W tym to okresie Maryja znalazła się w stanie błogosławionym za sprawą Bożą (dosłownie: Ducha Świętego). Chodzi o powołującą do życia interwencję Bożą. Józef, który nie znał tajemnicy Maryi , mógł ją oskarżyć o złamanie wiary narzeczeńskiej.  Wiarołomną narzeczoną kamienowano na progu rodzicielskiego domu. Ale jak wspomina Mateusz, Józef był człowiekiem sprawiedliwym i dlatego nie mając pewności, że jego narzeczona dopuściła się występku, nie mógł jej oskarżyć o niewierność. Publiczne zaś dochodzenie prawdy wydawało mu się  narażeniem dobrego imienia narzeczonej na szkodę. Wybrał więc dyskretną  drogę, która zabezpieczała jej dobre imię. Zamierzał zerwać zaręczyny przez danie ojcu narzeczonej listu rozwodowego, który wracał jej wolność. Tak postępując nie krzywdził narzeczonej, o  której winie nie był przekonany. Mateusz wyjaśnia, że sprawę rozstrzygnęła interwencja Boża przez sen. W Starym Testamencie często mamy wzmianki o pouczaniu ludzi lub przekazywaniu im woli Bożej we śnie. Mateusz nawiązuje do tej tradycji i  opisuje, jak we śnie przychodzi do Józefa Anioł Pański z poleceniem, by przyjął do siebie Maryję i zaopiekował się poczętym w jej łonie Synem Bożym.  Syn, którego Maryja nosi w łonie, nie jest dzieckiem żadnego mężczyzny, ale dzieckiem samego Boga. Jego posłannictwo wyraża imię, jakie ma nadać Józef po urodzeniu. Brzmi ono: Jezus (hebr. Jehoszua), które znaczy: Zbawiciel, Bóg zbawia lub Boże zbaw. Jezus według anioła Pańskiego nosi takie imię, ponieważ uwolni swój lud od grzechu.  W tym miejscu Mateusz nawiązuje do  proroctwa z Księgi Izajasza : „ Oto dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy „Bóg z nami”. Pragnie on wskazać, że w Jezusie spełniają się Boże obietnice zawarte w Starym Testamencie. Dziewicze poczęcie Jezusa zostało ukazane jako objawienie Boże. Józef dowiaduje się o nim dzięki objawieniu udzielonemu mu przez anioła we śnie. Józef jako człowiek sprawiedliwy i ufający Bogu, wypełnia w pełni powierzone mu zadanie. Przyjmuje do siebie Maryję, przyjmuje jej Syna i nadaje Mu imię Jezus.