(Rdz 18, 20-32, Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 6-7d. 7e-8; Kol 2, 12-14; Łk 11, 1-13)
Abraham wstawia się za Sodomą. Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem. Chrzest udziałem w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Chrystus uczy modlitwy.
Bóg zawsze jest sprawiedliwy. Dlatego jest w tym fragmencie mowa o tym, że zanim dokonała się zagłada niegodziwych ludzi, pojawili się wysłannicy Boga, aby przekonać się, czy oskarżenia wobec mieszkańców Sodomy są prawdziwe. Abraham towarzyszy swoim gościom z Mamre (w pobliżu Hebronu) do miejsca, w którym „spojrzeli w dół”. Abraham stoi przed Panem. Zbliżył się do Niego i zadaje pytanie: „Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi?” Pragnie się dowiedzieć czy sędzia całego świata postąpi sprawiedliwie. Abraham, chociaż świadomy dystansu oddzielającego go od Boga, ośmiela się prowadzić negocjacje z Jahwe aż do chwili, gdy obecność jedynie 10 sprawiedliwych zdoła ocalić miasto. Liczba dziesięć jest naturalną granicą Abrahamowego wypytywania – poniżej niej Bóg ocali jedynie jednostki z tego miasta, jak to będzie miało miejsce w przypadku Lota. Abraham za pomocą swoich śmiałych pytań dowiaduje się, że Bóg- Sędzia świata- jest rzeczywiście sprawiedliwy, że inaczej traktuje sprawiedliwego i grzesznika. Sposób w jaki Abraham prowadzi dialog z Bogiem, i rezultat tej rozmowy są dodatkowym potwierdzeniem tego, że Bóg karze jedynie grzeszników, a sprawiedliwych ocala. Kara Boża nigdy nie ma w zamyśle zemsty, ale stanowi przestrogę i wezwanie, aby się opamiętać. Gdy Bóg objawił już swoją sprawiedliwość, obaj rozmówcy rozchodzą się.
Z całego serca chce król śpiewać pieśń dziękczynną, wobec wszystkich, czyli potęg anielskich w niebie, oraz królów ziemskich. Izrael chętnie przedstawiał Boga w otoczeniu aniołów jako dworu niebieskiego. Celem Psalmu jest wysławienie imienia Pana, przez co król rozumiał ukazywanie Bożej wielkości w momencie udzielenia pozytywnej odpowiedzi i umocnienia odwagą duszy monarchy ziemskiego. Zwyczajem miejscowym zwraca się przy tym król w kierunku świątyni. Wystąpienie Boga w obronie króla jerozolimskiego jest dyktowane Jego wiernością i miłością, czyli wierną miłością. Bóg kocha wszystkich, a szczególnie wiernych Mu czcicieli. Miłość ta nie jest kapryśna, na co się często żalili poganie, ale wierna. Można więc na niej polegać, byle się tylko zachowywało nakazy Boże i praworządność w zarządzaniu państwem. W obliczu aniołów zwołuje król (prawdopodobnie Salomon) wszystkich ziemskich władców, aby uwielbiali Boga i Jego rządy na świecie, uznając tym samym Jego rządy nad sobą. Król, o którym mowa w psalmie jest nastawiony pokojowo i wierzy w możliwość pokojowego nawrócenia innych władców do Boga Jahwe poprzez ukazanie potęgi prawdziwego Boga, któremu trzeba tylko zaufać. Według tego króla monarchowie ziemscy zdobędą dwie właściwości religijne, oddając cześć Panu: przekonają się o wielkości Jego majestatu i nabiorą przekonania o swojej znikomości. Uznając wielkość Boga, liczymy się z Nim w codziennym życiu. Świadomość naszej słabości jest powodem zwracania się z prośbą do Boga o pomoc w każdym przedsięwzięciu. Zgodnie ze zwyczajem przyjętym w Izraelu, król nie przestaje prosić Boga o pomoc, nawet w hymnie czy dziękczynieniu, przez co uznaje swoją zależność od Stwórcy. Zdaje sobie sprawę z tego, że wrogowie nie pozostawią go w spokoju. Za dobrze ich zna, aby ulegać złudzeniom. To przeświadczenie dyktuje mu takie wezwanie jak: ożyw mnie, wyciągnij do mnie rękę, ocal swą prawicą, wyraża prośbę o opiekę w przyszłości. Bóg chyba nie odrzuci dzieła rąk swoich, skoro go powołał na tron Dawida. Mógłby to uczynić w przypadku niewierności ze strony króla, czego sobie król nie wyrzuca. Może więc zaufać wiecznej miłości Pana, co jest równoznaczne z wiernością i miłością. Gdzie jest wierność, tam można się spodziewać i trwałości uczucia.
Paweł poucza Kolosan, że skoro Chrystus jest jedynym pośrednikiem między człowiekiem a Bogiem, to Kolosanie nie muszą czcić żadnych mocy duchowych (żywiołów świat). Całą swoją uwagę mają skupić na wielbieniu Boga w Chrystusie, a nie na zachowywaniu świąt, ascezie w jedzeniu i piciu, uniżaniu siebie, przeżywaniu stanów ekstazy czy wizji. Apostoł zachęca ich do trwania przy Chrystusie, który jako jedyny może zbawić człowieka. Przez chrzest, czyli duchowe obrzezanie, pociągające za sobą odnowienie całego zepsutego człowieka Kolosanie uczestniczą w nowym życiu Chrystusa zmartwychwstałego. Zanurzenie się w wodzie przedstawia udział w śmierci Chrystusa, odpuszczenie grzechów, śmierć starego człowieka, człowieka zmysłowego. Wynurzenie się symbolizuje wskrzeszenie do nowego życia nadprzyrodzonego, którego uwieńczeniem będzie zmartwychwstanie ciała. Ta przemiana dokonuje się przez wiarę w moc Boga, którą wyznawał przyjmujący chrzest. W Chrystusie Bóg odpuścił nam– darował nam wszystkie grzechy. Wymazanie kojarzy się z zapisami na powoskowanych tablicach. Tutaj zostały wymazane tj. darowane grzechy. Bóg skreślił, zniszczył skrypt, zapis dłużny, czyli własnoręcznie napisany dokument, ten, który spisali i zapisali ludzie własnymi grzechami- usunął, przygwoździwszy do krzyża. Dług (grzechowy) został wymazany (darowany) na stałe. Wraz z Jezusem został ukrzyżowany (zgładzony) grzech, a nie dokument, skrypt dłużny. Przez śmierć krzyżową (odkupienie) Chrystus odniósł totalne zwycięstwo.
Uczniowie Jezusa wrócili z podróży misyjnej z różnymi obserwacjami. Spotkali człowieka, który zapytał o sposób zbawienia i o to, kto jest jego bliźnim. Widzieli także różnicę pomiędzy Martą i Marią. Zaczynają dostrzegać różnorodność motywacji, przekonań i postaw ludzkich. Jednocześnie obserwują Jezusa, zadają pytania i dojrzewają w wierze. W czytanej dzisiaj Ewangelii słyszymy, jak po skończonej modlitwie Jezusa, uczniowie proszą Go, by nauczył ich modlitwy do Boga. Wiara bez modlitwy jest obumarła, tak jak więź między małżonkami, którzy nie rozmawiają, nie dzielą się wzajemnie uczuciami, nie polegają na sobie. Uczniowie odczuli jakiś brak. Czy się dotąd nie modlili? Jako Judejczycy tradycyjnie zwracali się do Boga kilka razy w ciągu dnia. Modlitwa rozpoczynała listę pobożnych uczynków judaizmu, jednak dla większości była ona bardziej obowiązkiem religijnym, niż rozmową z Bogiem.
Na prośbę uczniów Jezus podał im wzór modlitwy, a właściwie bardziej schemat, plan rozmowy z Bogiem. Nie chodziło Mu o bezmyślne wypowiadanie tych słów. Jezus zaprasza uczniów do współuczestnictwa w głębokiej więzi łączącej Go z Ojcem. Nazywanie w modlitwie Boga Abba (Ojcze; Tatusiu; Tato) wyraża więź rodzinną, wskazuje na to, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy. To właśnie z takim dziecięcym zaufaniem i prostotą powinniśmy śmiało przedstawiać Ojcu nasze modlitwy.
Najpierw człowiek, który zaufał Bogu powinien ugiąć się i poddać Ojcu, który jest w niebie, przez uznanie Jego obecności i wielkości. Potem powinien wywyższyć, uwielbić i uczcić Boga jako Świętego, czyli wolnego od grzechu, wady i winy. Powinien uwielbić Boga, który jest miłością, jest jeden, jest dobry, sprawiedliwy, wieczny, wierny, obecny, łaskawy. Uczniowie święcą imię Boże, czyli głoszą i objawiają je jako święte nie tylko słowami, lecz także postępując tak jak Jezus. Jeżeli żyliby inaczej, naraziliby imię Boże na profanację i niesławę wśród narodów.
Następnie w modlitwie ważne jest wyrażenie przekonania o niezbędności panowania Boga w świecie i oczekiwania, aby był Królem i Zbawicielem wszystkich ludzi. Przywoływanie Królestwa Bożego to wyrażenie potrzeby zbawienia wszystkich ludzi lub ludzi konkretnie wskazanych w modlitwie.
Uwielbieniu Boga i dziękczynieniu Mu, nie przeszkadza nasz grzech. Jednak w przypadku modlitwy prośby wymagane jest bycie czystym przed Bogiem. Takiej postawy uczy nas Psalm 66: „Do Niego wołałem moimi ustami i chwaliłem Go moim językiem. Gdybym w mym sercu zamierzał nieprawość, Pan by mnie nie wysłuchał. Lecz Bóg wysłuchał: dosłyszał głos mojej modlitwy”. Należy wyznać Bogu nieprawości, zaniedbania, grzechy, jak to uczynił król Dawid po grzechu z Batszebą w psalmie 51: „Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości, w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość! Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego!” Sam Jezus nauczając w Kazaniu na Górze wskazuje na czystość serca: „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!”
W atmosferze uwielbienia i dziękczynienia wskazane jest przedstawienie Bogu potrzeb osobistych i potrzeb innych ludzi. Mogą to być potrzeby fizyczne, takie jak potrzeba chleba- pokarm niezbędny dzisiaj i w następnym dniu. Mogą to być potrzeby duchowe, na przykład potrzeba doświadczenia Bożej miłości i przebaczenia grzechu, potrzeba życia w mocy Ducha Świętego czy potrzeba ochrony przed próbami i doświadczeniami. Mogą to być również potrzeby społeczne, takie jak potrzeba naprawienia konfliktów z innymi uczniami.
Bóg nie kusi! Uczniowie proszą Go, aby ochronił ich przed błądzeniem, aby nie grzeszyli, gdy będą poddawani próbie, aby Bóg nie pozwolił im zejść ze swej drogi. Próby pochodzące od Boga nie prowadzą do grzechu, lecz wystawiają człowieka ufającego Bogu na doświadczenie wiarygodności Boga i Jego obietnic. Bóg wysłuchuje modlitw tych, którzy Mu zaufali i Go miłują. Przez wiarę w Jezusa Chrystusa są Jego dziećmi, więc Bóg przygotował dla nich wiele darów, a szczególnie dar Ducha Świętego, Jego moc i prowadzenie.