Słowo na niedzielę 27 września 2026 roku – XXVI Niedziela Zwykła
(Ez 18,25-28; Ps 25,4-5.6-7.8-9; Flp 2,1-11; Mt 21,28-32)
Prorok Ezechiel działa w narodzie izraelskim w VI wieku przed Chrystusem. W tym czasie nie była jeszcze znana w narodzie Izraelskim prawda o nagrodzie po śmierci. Żydzi w codziennym życiu kierowali się zasadą sprawiedliwości, która polegała na tym, że za każde wyrządzone zło należało wymierzyć karę. Gdy winowajca umierał bezkarnie, uznawano, że za nieodpokutowane przez niego nieprawości odpowiadają jego najbliżsi krewni. Takie postępowanie wywołuje u Ezechiela sprzeciw i dlatego odrzuca on rozpowszechnione przekonanie o zbiorowej odpowiedzialności za czyny przodków. Cały osiemnasty rozdział poświęca on na ukazaniu prawdy o tym, że każdy z nas odpowiada za swoje czyny. Podkreśla on, że Pan nie jest Bogiem mściwym i żądnym krwi, który bezdusznie liczy ludzkie winy i zasługi. Ukazuje Boga, dla którego ważny jest każdy człowiek i każdego traktuje indywidualnie. Prorok pokazuje też prawdę o tym, że człowiek może odpokutować złe czyny. Bóg widząc poprawę postępowania człowieka, przebacza mu jego winy i niegodziwości. Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale pragnie by się nawracał i miał życie.
Psalm 25 jest prośbą skierowaną do Boga o ocalenie od prześladowań i zasadzek wrogów. Psalmista wyznaje swoje zaufanie wobec Boga i Jego słowa. Centralnym przesłaniem tego psalmu jest ukazanie dróg Pańskich, na których realizuje On wyzwolenie człowieka z niewoli grzechu. Drogą Pana, który jest miłosiernym Zbawicielem, jest prawda. Ukazuje Pana jako dobrego i prawego, który kroczy drogami łaski i wierności. Na te drogi Bóg chce wprowadzać ludzi pokornych. Bóg sam wskazuje właściwe drogi tym, którzy się Go boją. Bóg wyzwala i ubogaca człowieka swoją łaską. Świadomość własnego grzechu nie powinna paraliżować człowieka lecz pobudzać jego nadzieję na otrzymanie Bożego przebaczenia i dostąpienia miłosierdzia. Uznać się przed Bogiem za ubogiego to otworzyć serce i oczy przed Panem, który umacnia człowieka w drodze do zbawienia.
Święty Paweł w zakończeniu pierwszego rozdziału i na początku drugiego w liście do Filipian zachęca ich do umocnienia swojej wiary, miłości i wzajemnej jedności. Uświadamia im, że te dary pochodzą od Trójcy Świętej: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Zachęca Filipian do wzajemnej troski o siebie nawzajem i ukazuje im Chrystusa jako wzór do naśladowania. Ta część jego listu jest Hymnem o uniżeniu i wywyższeniu Jezusa Chrystusa. Św. Paweł nawiązuje w nim do proroctwa Starego Testamentu zapowiadającego Chrystusa jako Syna Człowieczego i jako cierpiącego Sługę Pańskiego. Hymn dzieli się na dwie części: uniżenie Chrystusa (ww. 6-8) oraz Jego wywyższenie (ww. 9-11). Jezus rezygnuje z boskiej natury, wyzbył się swego boskiego majestatu i stał się zwyczajnym człowiekiem. Uczynił z siebie sługę posłusznego swemu Ojcu do końca- do śmierci na krzyżu. W starożytności rzymskiej była to najbardziej haniebna śmierć, przeznaczona dla największych zbrodniarzy i buntowników. To heroiczne uniżenie się Chrystusa stało się przyczyną Jego wywyższenia. Krzyż Jezusa jest więc drogą do Jego chwały, jak też do chwały chrześcijan. Wyrazem wywyższenia Chrystusa jest nadanie Mu wzniosłego imienia PAN, które jest imieniem samego Boga. Najbardziej widocznym wyrazem uniżenia jest śmierć na krzyżu. Natomiast zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa jest na nowo otoczenie Go tą samą chwałą, którą miał wraz z Ojcem, zanim przyszedł na świat. Oznaką tego wywyższenia jest teraz hołd, który Mu składają mieszkańcy nieba i ziemi oraz duchy, czyli wszystkie istoty stworzone.
Święty Mateusz umieścił w swojej Ewangelii trzy następujące po sobie przypowieści, w których przekazuje prawdę o odrzuceniu Jezusa jako Chrystusa czyli Mesjasza. Pierwszą z nich jest przypowieść o dwóch synach. Dwaj synowie oznaczają słuchaczy Jezusa, którym ogłasza On wolę Boga. Celnicy i nierządnice, czyli ludzie uważani za grzeszników, którzy uchodzili za najbardziej oddalonych od Boga przez swoje postępowanie, są podobni do drugiego syna. Początkowo buntowali się przeciw Bogu, ale w końcu przyjęli słowo Jezusa i wypełnili wolę Boga. Inni (szczególnie faryzeusze i uczeni w Prawie) podobni są do pierwszego syna. Na zewnątrz okazywali posłuszeństwo, ostatecznie jednak zlekceważyli wolę Ojca. To wszyscy przywódcy narodu izraelskiego, którzy sami siebie uważali za najbliższych Bogu i zawsze wiernych Jego przykazaniom, odrzucili Ewangelię głoszoną przez Jezusa. Wolą Boga jest nie tyle słowna akceptacja nauki Chrystusa, ale dostosowanie własnego życia do jej wymogów oraz przekazywanie jej dalej. Mateusz wzywa nas do wiernego wypełnienia zadań zleconych nam przez Boga. Bóg pragnie naszego posłuszeństwa wyrażającego się w czynach.