(Ha 1, 2-3; 2, 2-4), (2 Tm 1, 6-8. 13-14), (Łk 17, 5-10)
Bóg widzi krzywdy człowieka, wysłuchuje jego modlitwy i przychodzi mu z pomocą. Człowiek sprawiedliwy żyje dzięki wierności Bożemu słowu. Słowo Boże trwa na wieki i jest głoszone jako Dobra Nowina o zbawieniu w Jezusie Chrystusie. Bóg mówi do nas i pragnie, byśmy otwierali nasze serca na Jego głos. Wiara żywa i prawdziwa wyraża się w dawaniu świadectwa o Jezusie w codziennym życiu. Mamy strzec naszej wiary i prosić Jezusa o jej przymnożenie, umocnienie i rozwijanie. Potwierdzeniem naszej wiary jest postawa pokornego sługi, wzorowana na posłudze samego Chrystusa.
Prorok Habakuk jest wspominany tylko w tytule księgi. Czas jego życia można ustalić tylko w przybliżeniu. Chaldejczycy wspominani w księdze są Babilończykami, którzy po zwycięstwie nad Asyrią pod wodzą Nabuchodonozora stworzyli na Bliskim Wschodzie potężne imperium. Oni to, z woli Boga, mieli stać się narzędziem sądu Bożego nad tymi, którzy w Judei łamali prawo i uciskali bezbronny lud. Sama księga Habakuka powstała prawdopodobnie na przełomie VII i VI w. przed Chrystusem. Księga liczy trzy rozdziały. Autor przedstawia dialog proroka z Bogiem, na który składają się dwie skargi Habakuka- na panujący w Izraelu ucisk i bezprawie i na niegodziwych Chaldejczyków- oraz dwie odpowiedzi, w których Bóg zapowiada karę, jaka spadnie na mieszkańców Chaldei. Rozdział trzeci jest uroczystą modlitwą proroka, w której sławi wszechmoc Boga panującego niepodzielnie nad całym kosmosem i kierującego losami świata.
Prorok patrzył na liczne wypadki łamania Prawa przez możnowładców judzkich i na niesprawiedliwość, z jaką odnosili się do swoich własnych rodaków; widział, że sprawiedliwi musieli cierpieć, podczas gdy ich ciemiężcy cieszyli się wszelkim powodzeniem. Zadaje więc sobie pytanie, jak pogodzić to bezkarne naruszanie porządku moralnego z rządami Bożymi w świecie. Prorok uskarża się przed Bogiem na ucisk, nienawiść i brak wszelkiej sprawiedliwości w jego kraju. Są to prawdopodobnie lata panowania w Jerozolimie króla Jojakima (609-598). Habakuk prosi Boga o ratunek, aby nie stał się ofiarą przemocy. Trudność położenia, w jakim znajduje się prorok, wynika z krzywdy, ucisku, gwałtu i przemocy, zawiści i sporów. Skarżącemu się na panujące bezprawie Prorokowi odpowiada Bóg, że sprawiedliwości stanie się zadość. Bóg sprowadzi na kraj Chaldejczyków, by ukarać winnych i oswobodzić uciśnionych. Prorok rozumie, że najazd nieprzyjaciół będzie karą dla bezlitosnych ciemiężców, ale skarży się ponownie, że najeźdźca również naruszy granice sprawiedliwości, przez co pogrąży naród w jeszcze większe nieszczęście. Zapytuje więc, dlaczego Bóg, który jest dobrem, sprawiedliwością i czystością, używa jako narzędzi kary Chaldejczyków, by ukarać zło w Izraelu. Bóg niezwłocznie i uroczyście odpowiada na lamentację Habakuka i każe mu zapisać swoje słowa na tablicach. Ponieważ zapowiedź Boga ma się spełnić dopiero po pewnym czasie, ma ja Prorok- dla większej wiarygodności-zapisać na materiale trwałym, na kamiennych tablicach, by w przyszłości mogła być łatwo odczytana. Czekanie na jej spełnienie w atmosferze trwającej udręki będzie próbą cierpliwości, wiary i ufności w Bogu. Słowo Boże jest skuteczne i prawdziwe, dlatego człowiek powinien mu zaufać, nie poddawać się rozpaczy i z nadzieją czekać jego wypełnienia, będąc pewnym, że się nie zawiedzie. Bóg zapowiada upadek Babilonii i ocalenie Judy. Warunkiem tego ocalenia będzie wierność Bożym przykazaniom.
Psalm ten składa się z dwóch części: hymnu procesyjnego ku czci Pana i części pouczającej, przeznaczonej na uroczystość czytania Prawa w czasie świąt jesiennych. Początek psalmu jest adresowany do ludu Bożego z okazji święta w Jerozolimie. Celem jego jest wychwalanie Boga, opoki Izraela, stanowiącej mocne oparcie w chwili niebezpieczeństwa ze strony wrogów. W ten sam sposób określano także potęgę Boga. Procesja odbywała się w świątyni przed Bogiem zamieszkującym w sposób tajemniczy na Syjonie (inna nazwa Jerozolimy).
Pierwszą racją wychwalania Boga jest Jego wielkość, przekraczająca wszelką inną na świecie. Bóg nie ma rywala, jest wielki i jako Król wszechświata wszystkich rzekomych bogów. Nie znaczy to, że Izrael uznawał innych bogów. W psalmie zwraca się uwagę na fakt, uznawania ich przez pogan. Boża godność królewska jest opisana w wersetach4-5. „Głębiny morskie” i „szczyty górskie” wskazują na całość świata, dzieło wszechmocy Bożej tak w stworzeniu jak i w utrzymaniu go przy istnieniu. Bóg jest u początku wszystkiego, ku czemu człowiek zwróci oko.
Drugim dowodem wielkości Boga jest Jego przymierze z ludem. Psalm wyraża tutaj pokorę człowieka wysoko wyniesionego. „Oddawanie hołdu” jest też określone wyrazami bliskoznacznymi: „klęknijmy”, „pokłońmy się”. Człowiek nigdy nie jest godny tego, aby go Bóg prowadził, jak dobry pasterz prowadzi swoje owce. Pasterz jest sługą trzody jemu powierzonej. W Nowym Testamencie Chrystus pokazuje obraz Dobrego Pasterza szukającego zagubionej owieczki, Pasterza, którego owce znają i który jest gotów oddać za nie życie. W końcowych fragmentach hymn przechodzi w mowę posłańca Bożego, wypowiedzianą przez proroka. W czasie tego nabożeństwa nie tylko modlono się i składano ofiary, ale także starano się otworzyć serce na pełnienie woli Bożej, zawartej w przymierzu. Słowo „dzisiaj” jest jak gdyby powtórzeniem wypadków zaistniałych na Synaju. Każde takie powtórzenie aktu przymierza jest głosem Bożym wżywającym lud do ponownego złączenia się z Nim. Czcić Pana wszechświata bez chęci ścisłego współżycia z Nim poprzez prawo moralne jest zatwardzaniem serca, kończącym się praktyczną niewiarą. Klasycznym przykładem tego, czego należy unikać, są nazwy miejscowości: „Próba” i „Pokusa”, gdzie lud wiódł spór z Bogiem i wystawiał Go na próbę. „Czyny”, o których mowa, zostały dokonane przez Boga w Egipcie i przy Morzu Czerwonym, gdzie Izrael Boży został uratowany od zagłady. O losie człowieka decyduje „dzisiaj”, nieustanne „teraz”, w którym Bóg zaprasza człowieka do nawrócenia, do zbawienia, czyli wiecznego szczęścia.
Paweł składa Bogu dziękczynienie za wiarę Tymoteusza, którą posiada, a którą widział w życiu swojej babki- Lois i matki Eunice, a więc w środowisku rodzinnym. To rodzice i wychowawcy chrześcijańscy mają być pierwszymi nauczycielami wiary, dając przykład życia zgodnego z nauką Jezusa. Obie kobiety prawdopodobnie przyjęły wiarę chrześcijańską podczas pierwszej podróży misyjnej św. Pawła około 48 roku. Teraz Paweł przypomina Tymoteuszowi o zadaniu, jakie otrzymał do wykonania, o darze Bożej łaski. Paweł wraz z innymi starszymi uczynił go prezbiterem, starszym Kościoła. Ten dar-moc i energię Bożą Tymoteusz ma stale podtrzymywać i rozwijać. Paweł posługuje się symbolem ognia, który musi być nieustannie podtrzymywany , by nie zgasł. Tak samo Boży dar, charyzmat musi być ciągle podsycany i pobudzany do działania, bo w przeciwnym przypadku może zaniknąć. Posługiwanie w Kościele i życie wiarą na co dzień jest powodowane dzięki temu, że Bóg udziela swej mocy, udziela swojego Ducha Świętego. Paweł zachęca Tymoteusza do odważnego dawania świadectwa o Panu Jezusie. Świadectwo to jest głoszeniem Ewangelii i prawd wiary. Określenie „świadectwo” występujące w Nowym Testamencie jako świadectwo słowne. Z czasem tym samym słowem „świadectwo” zaczęto określać śmierć męczeńską za wiarę w Chrystusa Jezusa. Taka śmierć była i jest najwyższym świadectwem złożonym prawdzie wiary. Głoszenie i wyznawanie wiary będzie pociągało za sobą cierpienie i więzienie, ale siła do działania będzie pochodziła od Boga, dzięki ufności w Jego moc. Paweł podkreśla, że wielkim owocem zbawienia, którego Bóg dokonał przez Jezusa Chrystusa, jest zniszczenie śmierci i ukazanie blasku życia i nieśmiertelności. Do korzystania z owoców zbawienia jesteśmy wezwani przez Boga świętym powołaniem do wiary, która jest doświadczaniem dobroci i miłości Boga. To powołanie jest darem Bożym, danym nam przed wiekami w Chrystusie Jezusie. Skoro zbawienie jest niezasłużonym przez nas darem, jedyną właściwą postawą, jaką możemy wobec tego daru przyjąć, jest otwarcie się i przyjęcie tej łaski z wdzięcznością. Nie ma zbawienia bez Jezusa. Dar zbawienia przeznaczony dla całej ludzkości dociera do niej poprzez głoszenie Ewangelii. Trzeba ją tylko przyjąć, jej tylko uwierzyć, gdyż bez wiary nie można podobać się Bogu. Wiara jest cennym depozytem, który otrzymaliśmy od Boga i jesteśmy przed Nim odpowiedzialni za jej pogłębianie, rozwijanie i strzeżenie przed utratą. Paweł w tym liście składa Tymoteuszowi i wspólnocie chrześcijańskiej świadectwo swojej wiary, wierności Bogu, mężnego znoszenia uwięzienia i opuszczenia przez najbliższych współpracowników, którzy wstydzą się znajomości z Pawłem- więźniem i przestępcą. Moc wytrwania przy Panu daje mu pewność wiary w to, kim jest Bóg oraz obecność w jego życiu Ducha Świętego.
Jezus w tym rozdziale Ewangelii według św. Łukasza mówi o odpowiedzialności chrześcijanina za siebie i za innych. Według Jezusa karygodne jest, gdy człowiek świadomie stwarza sytuacje będące dla innych okazją do grzechu. Chodzi Mu szczególnie o grzechy, które niszczą wiarę w Boga. Następnie Jezus mówi słowa zachęcające do nieustannego przebaczania, każdemu, kto przeciw nam zawinił. Uczniowie Jezusa zdają sobie sprawę z tego, że nauka Chrystusa jest trudna, ale wyczuwają również, że kierując się we wszystkim wiarą, przezwyciężą trudności. Dlatego proszą Jezusa, aby nieustannie umacniał, pomnażał ich wiarę. Słaba wiara to ta, która nie polega na mocy Boga. Różne przeszkody zewnętrzne oraz własne słabości wydają się wtedy silniejsze od mocy Boga. Jezus zapewnia uczniów, że nawet mała wiara (porównana do najmniejszego ziarnka- do gorczycy) wystarczy, aby oprzeć się złu i aby mogła czynić cuda (wyrwanie morwy z korzeniami). Korzenie czarnej morwy rozrastają się we wszystkie strony, co sprawia, że trudno jest to drzewo usunąć wraz z korzeniami. Wystarczy w życiu mieć odrobinę wiary, a Bóg będzie przez nas działał i dokonywał niezwykłych dzieł. Wiara uczniów ma być jednak tak silna, że mogłaby wyrwać silnie ukorzenioną morwę, czyli trudną do wyrwania tradycję nieposłuszeństwa Bogu oraz oporu przed nawróceniem się do żywego Boga. Uczniowie Jezusa mają wejść do Królestwa Bożego nie tylko z wiarą w Jezusa, lecz także z przemienionym przez wiarę sposobem myślenia i postępowania, z nową jakością w relacjach z innymi ludźmi. Niewolnicy musieli wykonywać nie tylko prace polowe, lecz także przygotowywać posiłki. Właściciele uważali tę pracę za ich obowiązek, nie zaś za dobrowolną przysługę. Za spełnienie rozkazów, nikt niewolnikowi nie dziękował. Wiara staje się silniejsza, gdy towarzyszy jej postawa sługi, bo wiara nigdy nie jest celem samym w sobie i musi wyrażać się poprzez pełnienie roli służebnej. Uczniowie Jezusa osiągną to tylko poprzez posłuszeństwo podobne do posłuszeństwa sługi pracującego w polu, a potem w domu. Bezużyteczność nie oznacza, że uczniowie są bezwartościowi. Nie oznacza też, że ich praca nie ma dla Boga znaczenia. Oznacza bardziej sposób myślenia, który nie daje poczucia, że Boża łaska im się należy. Bezużytecznym byłoby służenie Jezusowi w sposób inny od tego, który On sam ukazał. Uczniowie będą służyli Bogu inaczej niż wielu im współczesnych. Będą Mu służyli dziękczynieniem i wielbieniem ze względu na to, co dla nich uczynił. Nakaz Jezusa, aby uczeń nazywał siebie nieużytecznym sługą, ma przypomnieć mu, że bez pomocy Boga nie byłby w stanie wykonać niczego. Słowa te wyrażają również prawdę, że uczeń nie dział w wyniku swojej wspaniałomyślności, ale z posłuszeństwa wierze. Musi być też świadomy tego, że nigdy nie jest w stanie w sposób doskonały wypełnić służby Bożej. To bowiem, co Boże przewyższa to, co ludzkie, a dzieło człowieka zawsze pozostaje tylko minimalnym odzwierciedleniem dzieł Boga.
