Słowo na Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, Maryi –1 stycznia 2026 roku
( Lb 6,22-27; Ps 67(66),2-3.5 i 8; Ga 4,4-7; Łk 2,16-21)
Bóg w swoim wielkim miłosierdziu pragnie nam błogosławić. Zesłał na świat swego Syna, zrodzonego z Niewiasty. Ósmego dnia nadano Mu imię Jezus.
Wśród różnych praw i nakazów, jakie Bóg dał Izraelitom za pośrednictwem Mojżesza, znalazła się formuła błogosławieństwa kapłańskiego dla Aarona i jego synów, którzy zostali przez Boga ustanowieni kapłanami. Tę formułę błogosławieństwa wypowiadano po zakończeniu wieczornych czynności liturgicznych. Sformułowanie „niech Pan rozjaśni nad tobą swoje oblicze” miało zapewniać o Bożej obecności pośród narodu. Z kolei w słowach „ zwróci na ciebie swoje oblicze” chodziło o to, by naród i osoba otrzymująca to błogosławieństwo była pewna o przychylności Boga względem niej i całego narodu. Ostatnim wyrażeniem błogosławieństwa były słowa „niech cię obdarzy pokojem”. W sensie biblijnym określenie „pokój” wyrażało stan najwyższego szczęścia. Kapłani będą wymawiać tą formułę, a Bóg sam będzie udzielał błogosławieństwa. Cała formuła błogosławieństwa miała zapewnić Izraelitów o Bożej obecności pośród nich, o Jego przychylności względem nich oraz o tym, że tylko On jest ich najwyższym i jedynym szczęściem.
Psalm ten został napisany prawdopodobnie z okazji uroczystości żniwnych. Zasadniczym jednak akcentem nie jest podziękowanie za zbiory, ale prośba o łaskę Bożą dla Izraela, aby inne narody, widząc dowody dobroci Boga Jahwe i przekonawszy się, ze On rządzi światem, uznały Go i oddały Mu cześć. Psalmista na początku cytuje słowa zawarte w błogosławieństwie Aarona z księgi Liczb. Następnie ukazuje lud, który prosi o pomoc w zbiorach, jako widzialny znak dla świata, pozwalający poznać, że Bóg jest potężny. Autor wierzy, że dzięki temu znakowi wszystkie narody nawrócą się do Boga, uznając w Nim swego Opiekuna. W następnych wersetach psalmista podkreśla rządy Boga nad światem, czego przejawem jest troska o lud i zapewnienie mu środków niezbędnych do życia. Motywem Bożego działania jest troska o nawrócenie narodów świata. Bóg kieruje się w swojej władzy praworządnością, co pozwoli poznać innym narodom, ze drogi Boże są prawe. Jak dziecko odziane łachmany jest złym świadkiem dla swoich rodziców, tak głodny lud Boży nie zdoła nikogo przekonać, że Bóg się nim opiekuje. Stąd taka troska o zboże, które zależy od Boga zsyłającego deszcz w odpowiednim czasie. Staje się to dla narodów jawnym dowodem praworządności Boga, opiekuna ubogich, ufających Jego dobroci. Błogosławieństwo Boże stanie się źródłem bogobojności wszystkich ludów. Bóg sądzi, czyli rządzi swoim ludem sprawiedliwie i towarzyszy mu swoją łaską (błogosławieństwem), której dowodem jest płodność ziemi.
Paweł w liście do Galacjan ukazuje nam różnicę pomiędzy niewolnikami a synami. Chociaż synowi przysługuje część majątku ojca, to jednak dopóki jest nieletni, nie może nim zarządzać. Musi być pod opieką innych i czekać, aż osiągnie wiek dojrzałości. Ten obraz Paweł odniósł do Prawa Starego Testamentu, które było potrzebne do czasu, aż ci, którzy byli mu podlegli, zostali przez Boga uznani za dojrzałych. Gdy Bóg uznał, że przestrzeganie przepisów Prawa Mojżeszowego przestało być środkiem do osiągnięcia zbawienia, posyła na świat Swojego Syna. Nadszedł teraz czas wiary, skończyła się rola Prawa i dlatego Prawo przestało obowiązywać. Choć Chrystus zrodził się jeszcze w czasach panowania Prawa, ale przez Wcielenie stał się bliski życiu każdego człowieka. Ludzie związani Prawem, w Chrystusie przeszli ze stanu dziecięcej niedojrzałości w stan dojrzałego człowieka, ze stanu niewoli do wolności. Według Pawła, to wiara (przyjęcie prawd objawionych przez Boga i głoszonych przez Apostołów) w Chrystusa sprawia, że człowiek staje się w sensie duchowym potomkiem Abrahama, spadkobiercą obietnic, które on niegdyś od Boga otrzymał. Przez wiarę człowiek także staje się przybranym (adoptowanym) dzieckiem Boga. Nie jest to jednak adopcja w sensie prawnym. W Chrystusie Bóg daje nam Ducha Świętego, który umacnia wewnętrznie wierzących, tak iż mają odwagę nie tylko nazywać się dziećmi Bożymi, ale mają świadomość tego, że naprawdę nimi są. Ten Duch Święty wspiera nas, abyśmy z zaufaniem i prostotą serca zwracali się do Boga mówiąc: „Abba- Ojcze!” Wiara, która jest w nas sprawia przekonanie, że w Chrystusie mam śmiały przystęp do Boga, że Chrystus wyzwolił nas z niewoli grzechu i dlatego, jako wolni staliśmy się dziećmi Bożymi i mamy dziedzictwo- udział w chwale Boga Ojca.
Wieść o narodzeniu Zbawiciela, Mesjasza została najpierw oznajmiona pasterzom- ludziom prostym, mającym bardzo niski status społeczny. Pasterze zostają nawiedzeni przez anioła nocą, która jest symbolem niewiedzy duchowej. Ciemność ta jednak zostaje rozświetlona z inicjatywy samego Boga. Pasterze z pośpiechem udali się do Betlejem, by zobaczyć to, o czym im anioł powiedział. Ewangelista Łukasz nie wspomina o tym, jak oddali cześć Zbawicielowi, ale zwraca natomiast uwagę na to, że pasterze nie zachowali wyłącznie dla siebie wieści o narodzinach Jezusa, której prawdziwość naocznie stwierdzili, ale podzielili się nią z innymi ludźmi. Najpierw powiedzieli Maryi i Józefowi, co im anioł powiedział o Jezusie, a później mówili innym, wywołując u słuchaczy podziw. Postawa pasterzy, którzy głoszą to, co zobaczyli, jest zapowiedzią misji apostołów i ich następców. Pasterze z Betlejem wrócili do swoich zajęć wielbiąc i wysławiając Boga, za wszystko, co słyszeli, widzieli i co im zostało o Chrystusie objawione. Inną postawę miała Maryja, która z kolei nie mówiła nikomu o tym, co się stało, ale przechowywała wszystko w sercu swoim, w pamięci, zastanawiając się nad sensem tych wydarzeń. Według Prawa ósmego dnia należało obrzezać dziecko i nadać mu imię. Maryja i Józef wypełniają przepis Prawa i tego dnia dokonują obrzezania i nadają Dziecięciu imię, Jezus, jakie Bóg zapowiedział przez Anioła. Łukasz w swojej Ewangelii odnotowuje, że do Jezusa odniesione zostały trzy tytuły: Zbawiciel, Chrystus (Mesjasz), Pan. W ten sposób jednoznacznie określają one, kim jest Jezus i w jakim celu objawił się światu.